Agnieszka Aga Piasecka Polski Prawnik Adwokat Floryda USA


  PolishFloridaBiz.net

Polski, Prawnik, Adwokat, Polish, Attorney, Lawyer, Florida, Floryda, USA

A. Piasecka 727-538-4171 Polski Prawnik, Polski Adwokat, Floryda


Artykuły Prasowe 12/2019


Polski Adwokat w Tampa Bay na Florydzie, mecenas Agnieszka Piasecka, jest autorką licznych artykułów prasowych o tematyce prawniczej na łamach polskiej prasy w Tampa Bay. Artykuły Agnieszki Piaseckiej publikowane są regularnie na łamach Biuletynu Polskiego Centrum im. Jana Pawła II, Polonian Echo oraz Białego Orła.

Poniżej artykuł autorstwa Agnieszki Piaseckiej opublikowany na łamach Biuletynu Polskiego Centrum im. Jana Pawła II z grudnia 2019, zatytułowany:




ODPOWIEDZI NA PYTANIA PRAWNE CZYTELNIKÓW

W związku z częstymi prośbami czytelników, w tej serii artykułów odpowiadam na wybrane pytania czytelników na tematy prawne i proszę o przysyłanie kolejnych pytań, na które chcielibyście uzyskać odpowiedzi. Dla ochrony prywatności, imiona osób i niektóre fakty zostały zmienione. Poniższy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

Ania z Poznania pyta: Po śmierci babci otrzymałam pocztą czek na $50,000 wraz z kopią dokumentu potwierdzającego sprzedaż domu przez moją ciocię, która podpisała dokumenty sprzedaży domu jako zarządca trustu mojej babci. Mieszkam na stałe w Polsce i nie było mnie na Florydzie, gdy babcia zmarła. Przed śmiercią babcia powiedziała mi, że uczyniła mnie swoją spadkobierczynią, ale nie dała mi kopii swojego testamentu ani trustu. Babcia mieszkała na Florydzie z ciocią. Ciocia twierdzi, że babcia miała trust, z mocy którego należało mi się tylko $50,000 z $150,000, za które sprzedał się dom babci. Ciocia odmawia przedstawienia mi kopii umowy trustu oraz jakichkolwiek innych dokumentów oprócz dokumentu sprzedaży domu. Twierdzi, że nie ma żadnych innych dokumentów i że powinnam wierzyć jej na słowo i cieszyć się, że w ogóle coś dostałam. Mam podejrzenie, że ciocia coś ukrywa. Chciałabym wiedzieć co stało się z resztą pieniędzy i majątku babci. Jakie mam prawa wobec faktu, że babcia nigdy nie dała mi kopii trustu? Czy jest możliwość sprawdzenia tego w sądzie?                                                             

Droga Pani Aniu,

To co przydarzyło się Pani, powinno stanowić ostrzeżenie dla wszystkich osób, które sporządzają trust lub testament bez udostępnienia kopii tych dokumentów swoim spadkobiercom. Osoba rozporządzająca swoim majątkiem na wypadek śmierci powinna mieć na uwadze trudności techniczne jakie mogą napotkać spadkobiercy po ich śmierci, szczególnie jeżeli nie mają dostępu do tych dokumentów ani możliwości i wiedzy, gdzie ich szukać. Istnieje bowiem zawsze możliwość, że osoba nieuczciwa zainteresowana spadkiem będzie próbowała uniemożliwić spadkobiercom dostęp do tych dokumentów, tak jak stało się w Pani przypadku. Pani babcia powinna była dać Pani kopię trustu po jego ustanowieniu, gdyż umowa trustu jest dokumentem poufnym (niepublicznym) i zazwyczaj nie jest ona nigdzie oficjalnie rejestrowana. Nabywanie spadku z mocy trustu ustanowionego za życia poprzez umowę trustu odbywa się z pominięciem postępowania spadkowego i bez nadzoru sądu. Ważne jest zatem, aby zarządcą trustu, tzw. „Trustee” była osoba zaufana, która nie będzie później próbowała oszukać spadkobierców, czyli beneficjentów trustu. Zarządca trustu nie jest oczywiście bezkarny w swoich działaniach i beneficjenci trustu mogą pociągnąć go do odpowiedzialności sądowej w przypadku naruszeń. Prawo Florydy daje beneficjentom trustu prawo do otrzymania kopii trustu, zawiadomienia o truście, zawiadomienia o zaakceptowaniu funkcji zarządcy trustu oraz ostatecznego rozliczenia trustu zawierającego inwentarz majątku trustowego oraz koszty poniesione przez zarządcę trustu. Tak więc odmowa przedstawienia Pani tych dokumentów przez zarządcę trustu jest oczywistym naruszeniem prawa. Zawiadomienie o zaakceptowaniu zarządu trustem oraz końcowe rozliczenie trustu powinna Pani była otrzymać od zarządcy trustu bez konieczności przypominania jej o tym. Wymówka cioci, że takie dokumenty nie istnieją nie ma żadnego sensu, gdyż Pani ciocia jako zarządca trustu miała obowiązek prawny sporządzenia tych dokumentów i dostarczenia ich do wszystkich beneficjariuszy trustu. Może Pani zatem wytoczyć nieuczciwej cioci proces sądowy o naruszenie obowiązków powierniczych zarządu trustu i domagać się przymuszenia cioci do przedstawienia Pani wszystkich opisanych powyżej dokumentów włącznie z końcowym rozliczeniem trustu.

Ewa z Hudson, FL pyta: Parę miesięcy temu utworzyłam trust, aby ułatwić dziedziczenie moim spadkobiercom i ominąć postępowanie spadkowe. Trust został zasilony moim mieszkaniem. Koszty trustu oraz deedu opłaciłam i prawnik zapewnił mnie, że nie będzie już dodatkowych kosztów. Zaczęłam jednak niedawno otrzymywać listy informujące mnie, że ponieważ własność mojego mieszkania została przeniesiona na trust, muszę teraz pilnie zapłacić jeszcze kilkadziesiąt dolarów za certyfikowaną kopię tytułu własności. Dostałam już kilka takich listów, które wyglądają jak oficjalna korespondencja państwowa. Bardzo mnie to martwi, bo byłam przekonana, że opłaciłam już wszystkie koszty związane z trustem i przeniesieniem własności mieszkania. Proszę o pomoc i wyjaśnienie, czy muszę na te listy odpowiadać i opłacić te dodatkowe koszty?  

Droga Pani Ewo,

Wygląda na to, że listy, które Pani otrzymuje to poczta śmieciowa i nie powinna Pani na nie reagować. Jeżeli zarejestrowała Pani w sądzie swój deed, czyli dokument przenoszący własność mieszkania na trust, to powinna Pani była otrzymać z powrotem oryginał tego dokumentu z numerem ksiąg wieczystych podanym w prawym górnym rogu dokumentu. Od czasu zarejestrowania deedu w systemie sądowym, deed staje się dokumentem publicznym i każdy ma do niego dostęp poprzez internet lub w sądzie. Jest to tzw. „public record”, czyli informacja publiczna. Oryginał tego dokumentu, jest lub powinien być już w Pani posiadaniu, natomiast certyfikowaną kopię tego dokumentu może Pani uzyskać bezpośrednio w sądzie za symboliczną opłatą. Listy, które Pani teraz otrzymuje to najprawdopodobniej listy od firm prywatnych, które celowo sporządzone są tak, aby wyglądały jak oficjalna korespondencja państwowa. Jednak po uważnym przeczytaniu całości listu, powinna Pani znaleźć w nim adnotację napisaną drobnym drukiem, wyjaśniającą, że jest to korespondencja od firmy prywatnej, która zajmuje się załatwianiem kopii dokumentów. Firmy te regularnie monitorują internetowe bazy sądowe ksiąg wieczystych i wysyłają masowe listy do osób, których nazwisko pojawiło się na nowo-zarejestrowanym tytule własności, czyli deed, oferując, że za opłatą, mogą wysłać tej osobie certyfikowaną kopię dokumentu. Cena za taką usługę (kilkadziesiąt dolarów) jest zwykle szokująca, w stosunku do tego, ile kosztuje uzyskanie certyfikowanej kopii deedu bezpośrednio w sądzie (parę dolarów). Jeżeli kiedykolwiek będzie Pani potrzebowała uzyskać certyfikowaną kopię dokumentów sądowych, zalecam zatem wybrać się osobiście do sądu lub zamówić kopię telefonicznie lub pocztą bezpośrednio od sądu. Sąd z własnej inicjatywy nie będzie Pani wysyłał listów proponujących wystawienie certyfikowanej kopii dokumentu, którego Pani nie zamówiła. Jeżeli zatem dostanie kiedykolwiek korespondencję, w której ktoś żąda od Pani zapłaty, proszę dokładnie przeczytać cały list, w tym przede wszystkim informację napisaną bardzo drobnym drukiem. W razie wątpliwości, najlepiej nie wysyłać zapłaty, dopóki nie zweryfikuje Pani kim jest nadawca i czy cena za oferowaną Pani usługę jest uczciwa.

*Powyższy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Agnieszka Piasecka jest polskim adwokatem w Clearwater posiadającym licencję do praktykowania prawa na Florydzie. Urodziła się i wychowała w Polsce. Uzyskała swój pierwszy dyplom prawa z wyróżnieniem na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Na Florydzie uzyskała doktorat prawa z wyróżnieniem na Stetson University College of Law. Studiowała również prawo międzynarodowe w Holandii na Uniwersytecie Tilburg.  Agnieszka Piasecka posiada wyróżnienia nadawane przez Avvo: “Clients Choice Award” za doskonałe recenzje klientów oraz “Top Attorney” w rankingu adwokatów na Florydzie. Agnieszka ma w sumie ponad 100 pozytywnych opinii klientów na gogle i avvo. Mówi biegle po polsku i oferuje bezpłatną pierwszą konsultację prawną.  Adres biura: 13575 58th Str. N., Clearwater, FL 33760, telefon: 727-538-4171 lub 813-786-3911. Więcej informacji na powyższy temat można znaleźć na stronie: www.PolishAttorneyClearwater.com lub www.PiaseckaLaw.com.




Uważaj na fałszywych "prawników"! Grosz zaoszczędzi, a tysiąc straci / Co tanie to drogie